Czasami jestem poza zasięgiem całego świata ludzkich spraw.
Wtedy przez chwilę wiem, po co żyję i tylko cisza przy mnie jest...

środa, 31 października 2018

Komodka w stylu vintage

          Moja pierwsza komodka zdobiona metoda decoupage .Robiłam ja na raty. Zaczelam jakieś 1.5roku temu. Przemalowalam ja z jakiegoś paskudnego odcienia brazu na biały z szarymi przecierkami .
I nie chodzi już o to, że te różyczki pasują wszędzie,ale taki był mój pomysł od początku do końca.
   Przez  jakiś czas komoda stała jako solidny blat dla akwarium. Z racji, ze jest to drewno nie sklejka wytrzymała obciążenie ponad 45kg .
Także jest to stabilny mebel.










poniedziałek, 29 października 2018

Dawno nic nie bylo

   Dziś prezentuje pudełko na skarby dla każdej kobiety.
Pudełko o wymiarach 30x 20cm. Dół bejcowany ,odrobinę potraktowany opalarka do drewna.
Wierzch i sklejka na przodzie pokryta moim ulubionym preparatem do spekan . zapraszam




Sa tez inne nowości:



poniedziałek, 1 października 2018

Slubne w padzierniku

 Witam wszystkich odwiedzających mojego decu bloga. Dziś prezentuje skrzyneczke na 2 wina jako prezent dla pary młodej. Ostanie polubiłam się z lakierobejca i to już trzecie pudełeczko w tym klimacie,wierzch staram sie robic zwykle jasny kwiecisty jako kontrast do ciemnego dołu. Przy okazji po raz kolejny upewnilam się co do tego,ze nie można wyrzucać scinkow. ..te kwiatki ostatnio były uzyte w maju 2015 do podziękowań dla Rodziców Pary Młodej. Wówczas odbijanie napisów stanowilo dla mnie ogromną trudność, teraz to już proza życia :)
Mnie się podoba a Wam?..taka odskocznia od różyczek w stylu vintage,które mimo że pasują wszędzie ale stanowczo mi się ,,przejadly". .



niedziela, 16 września 2018

Dlaczego decoupage?

 Dziś krótka historia o tym, skąd  wzielo sie moje zainteresowanie decoupage.

  Biorąc pod uwagę fakt,ze metoda serwetkowa  zajęłam się 5 lat temu oraz ze interesuje mnie w dalszym ciągu pozwoliłam sobie na napisaniu specjalnego posta..Długo myślałam jak to ugryźć, gdyż często mam problem, aby zacząć zarówno pisać, robić zdjęcia czy wogole zajmować się ta metoda ozdabiania przedmiotów. .

 Dziś wiedząc sporo i zarówno malutko w porównaniu do licznych decoupazystek po warsztatach szkoleniach. .mogę nazwać się samoukiem.
 Ale od początku. .
 Farbami ,kredkami i papierem interesowałem się od dziecka.
Najpierw była plastyka,technika w szkole ..
Mając blok 100 kartkowy zapelnialam go po brzegi 3x szybciej niż mój brat .
      W latach 90 -tych wyszło wiele pięknych produkcji Walta Disneya ,które ochoczo przenosilam na papier.W myśl zasady ,,jest wena trzeba działać". Jednocześnie rozwijałam zamiłowanie do olowka,pasteli czy plasteliny. I tu będę nieskromna ,bo począwszy od 4 klasy szkoły podstawowej moje prace często były wymieszane na szkolnym korytarzu. Były tez konkursy plastyczne ..
    Od tego czasu malowalam, rysowałam dużo i często: czym się dało i na czym ..Lubiłam duże powierzchnie i interesowalam się urządzaniem wnętrz,
a także robieniem czegoś z niczego ,teraz nazywa się to ,,dyi".
  I tu właśnie między aranżacja wnętrz a rysunkiem odręcznie narodziła się idea. .by zrobić pudełka na różne domowe przydasie w kuchni czy łazience.
Zaczęłam wertowac internet z zapytanuem:czym fajnie ozdobić takie pudełko i wtedy trafiłam na decoupage(myślę naklejania serwetek.to nie powinno być trudne.).ale kombinują samej niewiele mi wyszło. .poleilam ręce a serwetki nie trzymały się pudełka. .Rzuciłam pudełko w kat myśląc coś nie tak,dlaczego ich pudełka są takie super a to straszy..?
Mając wolny wieczór wpisałam ponownie decoupage,pół nocy mi zeszło na zgłębianie podstaw techniki początkujących decoupazystek. .na wizazowym forum i na blogach.Idąc za ciosem zakupiłam zestaw startowy, książkę Marisy Lupato i jeszcze w sierpniu 2013 roku zaczelam tworzyć
Na pierwszy ogień poszła deska do krojenia (róże na białym tle)doniczka,słoiki i serwetnik (dziś stwierdzam że wyszedł okropnie)cieszyłam się ze coś tam idzie
Z czasem o mojej nowej pasji dowiedziała się rodzina ,przyjaciele ,znajomi.Także w grudniu 20 13 roku miałam już pełną ręce roboty.I rąk jak psiak lubi taplac się w kałuży czy innym blotku) tak brudne pokazane ręce były dla mnie dowodem ze żyje , ze te moje  5 min to pełnia twórczego szczęścia. Pierwsze lepsze prace moim zdaniem powstalyzki dopiero w 2014 roku. Zestaw na ptaszkową wymiankę oraz na ślub brata były jak dla mnie dużym przełomem na plus.
  Wiedzę zdobywam głównie z książek i internetu (tutoriale na YouTube )
 Mam już swoją kolekcję wazonów i skrzyneczek. Zrobiłam chyba kilkanaście kuferków ślubnych,dziecięcych. .
       Przegladajac Pineresta wciąż mam ochotę na więcej. ..Czasami myślę czy wystarczy mi życia na wszystkie zaplanowane projekty?
     

sobota, 15 września 2018

piątek, 17 sierpnia 2018

Kwiatowo-lawendowo..

Zapraszam Was do obejrzenia najnowszych prac jesień 2018. Odkopalam ze swoich zbiorów serwetek (a mam ich sporo) ulubione motywy ...
Toaletka z 2 szufladami..







Z  poczatku pudełko z wazonem  wydawało mi się oklepane ,ale gdy dostrzegłem te piękne  zdobienia na misce wówczas wiedziałam jak to ogarnąć. .W dodatku zależało mi by motyw wyglądał jak ręcznie malowany...