Czasami jestem poza zasięgiem całego świata ludzkich spraw.
Wtedy przez chwilę wiem, po co żyję i tylko cisza przy mnie jest...

niedziela, 8 listopada 2020

Renowacja starego kredensu ...

                     Niniejszy kredens pochodzi z lat 50-tych XX wieku .Ma długa historie, gdyż jak si okazało oprócz brudu i kurzu trzeba było zedrzeć z niego 3 warstwy farby(każda inna). 
W ogóle ów mebel miał stać zupełnie gdzie indziej, w najgorszym razie w ogóle nie byłby ruszony...
Długa historia.A zajęłam się nim spontanicznie...


               Moim zamysłem było oczyścić  mebel do czystego drewna i dopiero wziąć się do konkretnej pracy. Nie bez znaczenia było również ogarnięcie szybek w witrynach. Pracy dużo, ale warto bo pojemność takiego mebla to dla niektórych istne błogosławieństwo.
        Krok po kroku przestawię Wam zakres prac w ramach których dokonałam  metamorfozy.
Nie jest to iście renowacja choć odzyskanie starych powłok blatu można nazwać renowacją ,bo to co udało mi się zachować zabezpieczyłam samym lakierem.

Zatem :
1. Zdzieranie starych  powłok  przy uzyciu preparatu,  a nastepnie szlifierki,papieru ściennego...
Z racji  że zawiasy były wpuszczone w mebel nie odkrecalismy frontów tylko ogarnelismy je z dwóch stron oraz usunelismy uchwyty.
Nowe będą  takie...

Blat miał być w kolorze ,ale szkoda bylo mi zakrywac drewno -zostal naturalny 


2.Uzupełnienie dziur i ubytków to kolejny istotny element pracy nad meblem.nie można malować kiedy w meblu są głębokie zadrapania i dziury.
3. Lakierowanie blatu 




4.Malowanie /lakierowanie boków i frontów. Nawiasem mówiac te fronty są strasznie ciężkie zwłaszcza ta najwieksza, nic tylko uciekać z nogami bo może zaboleć.




 


Najpierw pomalowana została podstawa /komoda, a dopiero wzięliśmy się za górną (oczyszczona.część kredensu.
5. Malowanie boków i frontów (w nadstawce).







6. Założenie płyty mdf na górną część gdyż były tam liczne nierówności i wysklepienia (prawdopodobnie staly tam przelane kwiatki w doniczkach)

7.  środków/ wewnętrznych części kredensu. Pólki były w zadowalającym stanie polakierowałam wnęki,
8. Założenie szyb,gałek i cieszenie się efektem wykonanej  pracy .







Dodam że w czasie kiedy suszyly się poszczególne elementy ,do środka wkładaliśmy miseczki z soda by zwietrzal cały zapach minionych lat.

      Ubiegłego roku miałam okazje odwiedzić muzeum PRL w Kowarach. Zapach był tam...specyficzny Ale jedyne czego nie można zarzucić ówczesnym  meblom:  były porządne i na  lata...

OZDABIANIE

Jak widać poniosła mnie fantazja choć myślę ze ten zcarny ze złotym akcentem zandadto nie przeciążyl mebla , dając całość na beżowo..hm..może kiedyś się pobawie a narazie pomysł ten schowam do szuflady ..


Materiały:
1,3x tubka biel antyczna marki renesans, 
2. 6 calych serwetek z wyzej wymienionym wzorem
3. Patyna Pentart
4.Preparat do delikatnych spękań Pentart (komponent 1 i 2)
5. Porporina Stamperia
6. Farba złota Renesans
7.Farba Glamour zieleń
8.Patyna wax Pentart
9, farba czarna renesans (wyrzucilam bo tubka była juz mocno pocięta)
10.lakier akrylowy vidaron.








 

sobota, 3 października 2020

Jesienne nowości 2020

Cześć.  Dawno mnie nie było, dziś przychodzę z kilkoma nowościami.czesc trzeba było jedynie popracować A część była robiona spontanicznie, bo akurat był czas

Nadal wygrywają serwetki i klejenie przez koszulkę do dokumentów A także miłość do retro klimatów 

Zobaczcie sami:















środa, 20 maja 2020

Przygoda z komódką ,czyli...decoupage i renowacja 2w1

Witajcie !


            Dziś przedstawiam Wam ogarniętą komódkę  mojego autorstwa. Ni to renowacja, ni to malowanie ..
Renowacja pod tym względem ze zdarłam cały lakier i ogarnęłam po swojemu. Zależało mi bowiem na nadaniu meblowi charakteru i lekkości. A maki z serwetki do decoupage też zagrały tam swoją rolę,jak nie pierwszoplanową.
Ale do rzeczy . Robiąc porządki w szpargałach do rękodzieła natknęłam się na 2 takie same uchwyty Kupiłam je lata świetlne temu ,bo mnie urzekły i może się przydadzą.. Następnie dopasowałam do nich motyw decoupage...I zaczęło się poszukiwanie mebla którego uraczę ów wzorem..Od dawna podobała mi się ta komódka miała w sobie coś magicznego .Plusem był też fakt ,ze jest drewniana a nie z MDF  . Połączenie bieli i czerni nie wchodziło w grę, gdyż..mebel sam w sobie jest ciężki.




Trzeba było  odkryć jej piękno..Także kilka nocy spędziłam obmyślając  jakaś sensowna i ,,wykonalną''  koncepcję. Zdarłam lakier wierzchni , odkręciłam front , wyjęłam półke i wzięłam się do szlifowania.
            Po dobrym tygodniu ogarnęłam samo odpylanie by w czasie malowania nie doszly paprochy. Szafkę potraktowałam białą farba akrylową marki Amsterdam(o białych farbach pisałam już wcześniej na blogu) i metodą suchego pędzla. Myślałam o rozwodnionej farbie ale pomysł okazał sie nietrafiony .Miejscami łtej metody ale robiły się zacieki . Gdy farba wyschła ciut przetarłam papierem ściernym i przykleiłam motywy.
Na końcu na blat dałam farbę soft .kredową  marki Renesans oliwkowa i polakierowałam 2 x akrylowym  lakierem matowym Vidaron i pędzlem nylonowym. Tym samym lakierem pokryłam resztę mebla .Tak ok.3 x by zabezpieczyć motyw maków.





Na samym końcu przykręciłam front i uchwyty.
Trochę tak jakby farby brakło. Jakby chłop malował po pracy na polu:) Taka niedorobiona pod XIX wiek :) I tak miało być.

To moja druga komódka,  którą robiłam tą metodą. Pierwszą ozdabiałam  kilka lat temu, nadal ma się świetnie.












poniedziałek, 16 marca 2020

Co nowego ? Nowe metody i preparaty na moim blogu !

Witajcie!
   
         Ciągle próbuje czegoś nowego , a jest ku temu powód : kwarantanna. Całe tworcze 2 tygodnie :nocą po 22 kiedy wszyscy juz śpią lub wcześnie rano. I to takie  przymusowe wolne !
      O ile do samego koronowirusa jestem raczej zdystansowana i stanowi dla mnie jedynie problem, postanowiłam ten czas wykorzystac i przetestować rozmaite preparaty rękodzielnicze.

Zacznę może od nowej techniki,  która mnie pochłonęła bez reszty, a ciągle ćwiczę. Jest to technika malowania aluminium,a jak już wiecie:  ciapać po prostu uwielbiam:)

    Myślę ,że wielu z Was miało kontakt z tą metodą na You Tube,widzieliscie podobne rzeczy na przedmiesciach dużych miast tj Krakow lub nad morzem (Trójmiasto czy Miedzyzdroje) ale to nie jest do końca to co myślicie...










Nanosi się paski i kropki w kolorach, które wystąpią na pracy, rozciera się je najpierw szerokim pędzlem 2cm  a potem uzywamy kuli zrobionej z folii aluminiowej i miarowo ciapiemy robiąc tło.



Kiedy praca podeschnie przystępujemy do malowania detali i drobnych poprawek tu przyda się bardzo cieniutko pędzel jak i szczoteczka do zębów,zależy jaki efekt chcemy uzyskać . Jesli uważamy ze trzeba dopracowac,a zazwyczaj trzeba.


                    Mam dość spory zapas farb akrylowych a rysować cienie ludzi , ich kontury też bardzo lubię. Uwielbiam uczucie głębi w rysunku, choc idzie mi to jeszcze ciut powolnie ..Są też inne pokrewne metody malowania akrylami, ktorych jest cale mnóstwo zależy co się w głowie ułożymy..technika sama w sobie mnie zachwyca i jest bardzo ekonomiczna  jeśli chodzi o narzędzia pracy ..
Możliwe ,ze w najbliższym czasie zmienię  papier na bardziej śliski, bo blok do akryli jednak średnio się sprawdza. Na zwyklym technicznym rozmiaru A3 lepiej mi się pracuje a pożądanym wymiarem jest podobrazie  30x30cm.

Druga metoda i materialy to pasta z efektem ceramiki. Przydaje sie do tego  gąbka z dużymi dziurami taka kąpielowa antyczna,wiecie o co mi chodzi..

.

wtorek, 19 listopada 2019

Listopad i grudzień 2019

Witajcie!


       Zdaję sobie sprawe jak dużo rzeczy muszę dokończyć, by  móc  je tu wstawić. W dodatku zakochałam się w tworzeniu gnomów. Jako osoba, która nie umie szyć ( jakoś Matka Natura nie obdarzyła mnie tym talentem a szkoda,wielka szkoda) to taki pół szyciowy pól klejony na gorąco gnomik skradł moje serce ...




Jak możecie go stworzyć, pokazuję w tym oto filmiku. Z tym ze jest to mało ambitna wersja, dla początkujacych.




Totalny zero wastowy stworek, bo któż z nas nie ma starej kurtki z futerkiem czy skarpetki nie do pary? Dajmy im nowe zycie!
Tułów: bajka, nos też łatwy do zrobienia,choć najbardziej mnie urzeka broda...i są to postacie całoroczne. Można wymyślać różne aranżacje i dodatki tworząc postacie na każdą porę roku.


Ich kraj pochodzenie to Norwegia, a celem posiadania uszytego gnoma  jest  posiadanie  strażnika domu.

Tak już tradycyjnie...stworzyłam kilka nowych decu 











Sa tez lampiony oraz buteleczka,długo nie wiedziałam jak ją udekorować i wykończyć,ale jest :





W roku 2019 to juz wszystko,ale juz przygotowuje prace ,które pokaże Wam w styczniu. Czyli za kilka dni...Takze zaglądajcie na bloga .