Czasami jestem poza zasięgiem całego świata ludzkich spraw.
Wtedy przez chwilę wiem, po co żyję i tylko cisza przy mnie jest...

sobota, 3 października 2020

Jesienne nowości 2020

Cześć.  Dawno mnie nie było, dziś przychodzę z kilkoma nowościami.czesc trzeba było jedynie popracować A część była robiona spontanicznie, bo akurat był czas

Nadal wygrywają serwetki i klejenie przez koszulkę do dokumentów A także miłość do retro klimatów 

Zobaczcie sami:















środa, 20 maja 2020

Przygoda z komódką ,czyli...decoupage i renowacja 2w1

Witajcie !


            Dziś przedstawiam Wam ogarniętą komódkę  mojego autorstwa. Ni to renowacja, ni to malowanie ..
Renowacja pod tym względem ze zdarłam cały lakier i ogarnęłam po swojemu. Zależało mi bowiem na nadaniu meblowi charakteru i lekkości. A maki z serwetki do decoupage też zagrały tam swoją rolę,jak nie pierwszoplanową.
Ale do rzeczy . Robiąc porządki w szpargałach do rękodzieła natknęłam się na 2 takie same uchwyty Kupiłam je lata świetlne temu ,bo mnie urzekły i może się przydadzą.. Następnie dopasowałam do nich motyw decoupage...I zaczęło się poszukiwanie mebla którego uraczę ów wzorem..Od dawna podobała mi się ta komódka miała w sobie coś magicznego .Plusem był też fakt ,ze jest drewniana a nie z MDF  . Połączenie bieli i czerni nie wchodziło w grę, gdyż..mebel sam w sobie jest ciężki.




Trzeba było  odkryć jej piękno..Także kilka nocy spędziłam obmyślając  jakaś sensowna i ,,wykonalną''  koncepcję. Zdarłam lakier wierzchni , odkręciłam front , wyjęłam półke i wzięłam się do szlifowania.
            Po dobrym tygodniu ogarnęłam samo odpylanie by w czasie malowania nie doszly paprochy. Szafkę potraktowałam białą farba akrylową marki Amsterdam(o białych farbach pisałam już wcześniej na blogu) i metodą suchego pędzla. Myślałam o rozwodnionej farbie ale pomysł okazał sie nietrafiony .Miejscami łtej metody ale robiły się zacieki . Gdy farba wyschła ciut przetarłam papierem ściernym i przykleiłam motywy.
Na końcu na blat dałam farbę soft .kredową  marki Renesans oliwkowa i polakierowałam 2 x akrylowym  lakierem matowym Vidaron i pędzlem nylonowym. Tym samym lakierem pokryłam resztę mebla .Tak ok.3 x by zabezpieczyć motyw maków.





Na samym końcu przykręciłam front i uchwyty.
Trochę tak jakby farby brakło. Jakby chłop malował po pracy na polu:) Taka niedorobiona pod XIX wiek :) I tak miało być.

To moja druga komódka,  którą robiłam tą metodą. Pierwszą ozdabiałam  kilka lat temu, nadal ma się świetnie.












poniedziałek, 16 marca 2020

Co nowego ? Nowe metody i preparaty na moim blogu !

Witajcie!
   
         Ciągle próbuje czegoś nowego , a jest ku temu powód : kwarantanna. Całe tworcze 2 tygodnie :nocą po 22 kiedy wszyscy juz śpią lub wcześnie rano. I to takie  przymusowe wolne !
      O ile do samego koronowirusa jestem raczej zdystansowana i stanowi dla mnie jedynie problem, postanowiłam ten czas wykorzystac i przetestować rozmaite preparaty rękodzielnicze.

Zacznę może od nowej techniki,  która mnie pochłonęła bez reszty, a ciągle ćwiczę. Jest to technika malowania aluminium,a jak już wiecie:  ciapać po prostu uwielbiam:)

    Myślę ,że wielu z Was miało kontakt z tą metodą na You Tube,widzieliscie podobne rzeczy na przedmiesciach dużych miast tj Krakow lub nad morzem (Trójmiasto czy Miedzyzdroje) ale to nie jest do końca to co myślicie...










Nanosi się paski i kropki w kolorach, które wystąpią na pracy, rozciera się je najpierw szerokim pędzlem 2cm  a potem uzywamy kuli zrobionej z folii aluminiowej i miarowo ciapiemy robiąc tło.



Kiedy praca podeschnie przystępujemy do malowania detali i drobnych poprawek tu przyda się bardzo cieniutko pędzel jak i szczoteczka do zębów,zależy jaki efekt chcemy uzyskać . Jesli uważamy ze trzeba dopracowac,a zazwyczaj trzeba.


                    Mam dość spory zapas farb akrylowych a rysować cienie ludzi , ich kontury też bardzo lubię. Uwielbiam uczucie głębi w rysunku, choc idzie mi to jeszcze ciut powolnie ..Są też inne pokrewne metody malowania akrylami, ktorych jest cale mnóstwo zależy co się w głowie ułożymy..technika sama w sobie mnie zachwyca i jest bardzo ekonomiczna  jeśli chodzi o narzędzia pracy ..
Możliwe ,ze w najbliższym czasie zmienię  papier na bardziej śliski, bo blok do akryli jednak średnio się sprawdza. Na zwyklym technicznym rozmiaru A3 lepiej mi się pracuje a pożądanym wymiarem jest podobrazie  30x30cm.

Druga metoda i materialy to pasta z efektem ceramiki. Przydaje sie do tego  gąbka z dużymi dziurami taka kąpielowa antyczna,wiecie o co mi chodzi..

.

wtorek, 19 listopada 2019

Listopad i grudzień 2019

Witajcie!


       Zdaję sobie sprawe jak dużo rzeczy muszę dokończyć, by  móc  je tu wstawić. W dodatku zakochałam się w tworzeniu gnomów. Jako osoba, która nie umie szyć ( jakoś Matka Natura nie obdarzyła mnie tym talentem a szkoda,wielka szkoda) to taki pół szyciowy pól klejony na gorąco gnomik skradł moje serce ...




Jak możecie go stworzyć, pokazuję w tym oto filmiku. Z tym ze jest to mało ambitna wersja, dla początkujacych.




Totalny zero wastowy stworek, bo któż z nas nie ma starej kurtki z futerkiem czy skarpetki nie do pary? Dajmy im nowe zycie!
Tułów: bajka, nos też łatwy do zrobienia,choć najbardziej mnie urzeka broda...i są to postacie całoroczne. Można wymyślać różne aranżacje i dodatki tworząc postacie na każdą porę roku.


Ich kraj pochodzenie to Norwegia, a celem posiadania uszytego gnoma  jest  posiadanie  strażnika domu.

Tak już tradycyjnie...stworzyłam kilka nowych decu 











Sa tez lampiony oraz buteleczka,długo nie wiedziałam jak ją udekorować i wykończyć,ale jest :





W roku 2019 to juz wszystko,ale juz przygotowuje prace ,które pokaże Wam w styczniu. Czyli za kilka dni...Takze zaglądajcie na bloga .




poniedziałek, 2 września 2019

Powakacyjne nowości...

Jak dawno mnie tu nie było,aż sama nie wierzę.Ale wracam i będę bombardowac kolejnymi pracami.



Kolejna przyrodnicza, tym razem daniele w jesienno -zimowej scenerii.W tym celu uzyłam serwetki ,doł potraktowałam święczką,zrobiłam  mini przetarcia,trochę
patyny na górę oraz okucia.
      Myślę ,że takie zdobienia dodają elegancji, środek czarny, jakoś nie miałam  pomysłu ...a kropki wydały mi się zbyt dziecięce...



Oraz ślubne pudełeczko jeszcze bez dedykacji więc środek poki co jest pusty i
czeka ..





I deseczka:




Jesienią częściej mam okazję siąść i popracować. Obecnie i w międzyczasie  remontuję córce domek dla Barbie. Coś w stylu programu ,,Nasz nowy dom ''. Także zachęcam do zaglądania a zapewne zobaczycie nowe ciekawe projekty.